Branża modowa przez dekady działała w modelu liniowym: produkcja → konsumpcja → utylizacja. W związku z tym powstaje ogromna ilość tekstylnych odpadów, a wiele ubrań szybko trafia na śmietnik, mimo że dalej nadają się do noszenia — często z drobnymi defektami lub po prostu z wyjściowej mody. Wyzwanie polegało na:
- ograniczeniu marnowania ubrań i zużycia surowców pierwotnych,
- zatrzymaniu wartości materiałów i produktów na dłużej — czyli wydłużeniu realnego cyklu życia ubrań,
- stworzeniu modelu działania zgodnego z ideą gospodarki o obiegu zamkniętym (GOZ), który będzie skalowalny i może współpracować z markami modowymi.